Tu jesteś: Aktywna strona życia » Sporty indywidualne » Sporty rakietowe – który z nich warto trenować?

Sporty rakietowe – który z nich warto trenować?

Sporty rakietowe – który z nich warto trenować?

Każda z dyscyplin rakietowych ma nam wiele do zaoferowania. Sporty tego typu są ogólnorozwojowe, pozwalają na wzmocnienie wszystkich partii mięśni oraz na poprawę szybkości i zwinności. Co zatem wybrać? Pełen klasy tenis ziemny, przystępny tenis stołowy, wymagający badminton czy może modny squash?

Tenis ziemny

Zasady tenisa ziemnego zostały skodyfikowane w 1874 roku i już w trzy lata później odbył się pierwszy Wimbledon, turniej do dziś budzący ogromne emocje i nakręcający sportowy biznes. Rekreacyjnie zaś w tenisa grały brytyjskie elity. Był to bowiem sport pełen elegancji i gracji, który chętnie uprawiali zarówno dżentelmeni, jak i angielskie damy. Czy dziś postrzega się go w ten sam sposób? Do pewnego stopnia może i tak, choć dyscyplina ta dawno już wyszła poza elitarne kręgi. Tenis mogą uprawiać wszyscy, niezależnie od płci i wieku, a tym bardziej statusu społecznego. Nie jest to sport kontuzjogenny ani wymagający szczególnych predyspozycji fizycznych. Nawet osoba, która ma mało siły w rękach, poradzi sobie podczas treningów, ponieważ kluczowa jest w nich odpowiednia technika uderzeń.

 

Tenis stołowy

Czasy jego świetności przypadły na okres po II wojnie światowej, ale zawsze krył się jakby w cieniu tenisa ziemnego. Niezaprzeczalny pozostaje jednak fakt, że to właśnie ping-pong jest najpopularniejszą dyscypliną sportową na świecie, ponieważ znajduje swoich miłośników głównie wśród amatorów. Nic dziwnego. Dostęp do niego jest bardzo łatwy, zasady proste, na dobrą sprawę do krótkiej rozgrywki nie trzeba się nawet przebierać. Nie myślmy jednak, że to dyscyplina dla leniwych. Choć wszystko odbywa się przy stole, ta forma tenisa wymaga od nas znacznego wkładu pracy nóg i rąk, a do tego opanowania. Przyda się również umiejętność przewidywania reakcji przeciwnika. Aby bowiem wykonać odpowiedni ruch, mamy o wiele mniej czasu niż na korcie.

 

Badminton

Na tle innych sportów rakietowych badminton ma dość kiepską prasę. To dlatego, że większość z nas kojarzy go z komicznie prezentującym się odbijaniem lotki w przydomowym ogródku. Tymczasem mecze zawodowców dowodzą, jak wymagająca jest to dyscyplina. Gracze muszą wykazać się przede wszystkim olbrzymią wytrwałością, bo badminton jest sportem bardzo szybkim i intensywnym. Angażuje mięśnie całego ciała, umacnia koordynację i równowagę. Pod tym względem zdecydowanie przewyższa tenis ziemny. Badminton różni się też od tenisa techniką odbić i podstawowymi zasadami gry. Wspólna jest tylko konieczność przebicia lotki/piłeczki przez siatkę na połowę przeciwnika, w sposób maksymalnie utrudniający mu odbiór. Pierwszy trening badmintona może być więc dla nas zaskakujący. Będziemy jednak zadowoleni, jeśli szukamy dla siebie sportu wyczerpującego i rozwijającego zwinność oraz precyzję ruchów.

 

Squash

Niegdyś jeszcze bardziej elitarny sport rakietowy niż tenis. Dziś coraz popularniejszy i znajdujący swoich sympatyków na całym świecie. Chyba w każdym mieście mamy obecnie możliwość zagrać w squasha. Sport ten wymaga siły i szybkości, ale tak naprawdę jest przeznaczony dla każdego. Szczególnie upodobali go sobie ci, którzy stres i codzienne napięcie topią najchętniej w litrach potu. Korty do squasha to zamknięte pomieszczenia, o ściany których odbija się miotana rakietami kauczukowa piłeczka. Rakiety do squasha różnią się nieco zarówno od tych do tenisa, jak również od tych do badmintona. Jeden godzinny mecz pozwala spalić znaczną ilość kalorii i uwolnić się od problemów dnia codziennego. Niemniej za taką terapię wysiłkową trzeba zapłacić niemałe pieniądze. Jednorazowe wynajęcie kortu to koszt kilkudziesięciu złotych. Do tego dochodzą opłaty za wypożyczenie sprzętu, czyli rakiet i piłeczek. Pewnym rozwiązaniem może być zakup własnych. Poza tym rosnąca popularność tej dyscypliny stwarza nadzieję na to, że już niedługo ceny za wynajem kortów pójdą w dół, umożliwiając tym samym uprawianie tej dyscypliny również niezamożnym amatorom sportu.


 

Elżbieta Gwóźdź

comments powered by Disqus