Tu jesteś: Aktywna strona życia » Sporty indywidualne » Bieganie w zimie – jak przygotować się do treningu?

Bieganie w zimie – jak przygotować się do treningu?

Bieganie w zimie – jak przygotować się do treningu?

Zima z pozoru nie zachęca do biegania. Ale przecież biegaczy nie brakuje na trasach o tej porze roku. Zimowe treningi mogą być tak samo udane, jak te latem i wiosną. Dobre przygotowanie oraz pozytywne nastawienie to podstawa.

Najważniejsze: buty i ciepła odzież

Zimowe warunki nie sprzyjają biegającym. Mróz, śliska nawierzchnia, śnieg, zimne powietrze, a do tego szybko zapadający zmrok, mogą zniechęcić co poniektórych mniej zdeterminowanych sportowców. Planując trening w takiej aurze, musimy przede wszystkim właściwie się ubrać. Górna część stroju powinna składać się z trzech warstw. Pierwszą niech będzie specjalna, przylegająca do ciała i oddychająca bielizna, dzięki której wilgoć zostanie odprowadzona na zewnątrz. Na nią nakładamy koszulkę z krótkim lub długim rękawem oraz cienką kurtkę ochronną lub lżejszy polar.

Na zimę wymieńmy spodnie i buty. Ocieplane spodnie do biegania w niskich temperaturach, są często wyposażone w powłokę wiatrochronną, dzięki czemu na nogach wystarczy nam jedna warstwa odzieży. Stopy ochrońmy grubszymi, ciepłymi skarpetkami, na które założymy buty przystosowane do biegania jesienią i zimą, tak zwane terenowe lub crossowe. Takie obuwie posiada specjalnie zaprojektowaną podeszwę, która poprawia przyczepność, między innymi dzięki kolcom, haczykom czy wypustkom. Z nimi możemy czuć się bezpieczniej pokonując kilometry trasy „urozmaiconej” oblodzoną drogą, śniegiem i błotem. Nie oznacza to jednak, że od razu powinniśmy się pchać w takie trudne warunki – lepiej kierujmy się na trasy odśnieżone i oświetlone, gdzie droga posypana jest piaskiem. Jeżeli nie wchodzi u nas w grę wymiana butów do biegania, możemy zaopatrzyć się w nakładki antypoślizgowe.

Pamiętajmy o tym, aby koniecznie zabrać ze sobą czapkę lub przylegającą, ocieplaną opaskę na głowę, a na dłonie założyć rękawiczki. W bardzo niskiej temperaturze przyda się też szalik, którym będziemy mogli dodatkowo osłonić nos i usta. Dzięki temu wdychane powietrze będzie nieco bardziej ogrzane, a my mniej narażeni na zachorowanie.


Ciepło, coraz cieplej

O wiele łatwiej jest wybiec z domu na mróz z rozgrzanymi i gotowymi do dalszego wysiłku mięśniami. Rozgrzewka to obowiązkowy element każdego treningu. Zimą powinna być jednak bardziej energiczna niż standardowe rozciąganie. Samą trasę pokonujmy zaś nieco wolniej niż zwykle. Gdy mamy zamiar wybiec w teren na długo, przyda nam się bidon z wodą, a nawet energetyczna przekąska. Jeżeli nie możemy biegać, gdy jest jeszcze jasno, obowiązkowo załóżmy opaskę odblaskową lub zawczasu kupmy kurtę czy też spodnie z takim elementem. Końcowe rozciąganie możemy zrobić w domu, by nie wychłodzić ciała na zewnątrz.


Elżbieta Gwóźdź

comments powered by Disqus